Ninja H2

 

Raport Z Lotu

 

Jest tak przerażający, że powinna być o nim wzmianka w Apokalipsie Św. Jana. „I ujrzałem Bestię (…), mającą dziesięć rogów i siedem głów, a na owiewkach 'H2'”. Ninja H2 jest szatańsko szybka i anielsko wspaniała. Wywołuje strach, euforię, przerażenie i podniecenie. Nic w tym motocyklu nie jest normalne.

 

POWEEEEEEEER!!!

Normalna na pewno nie jest prędkość, bo ten motocykl na nowo ją definiuje. Podobnie jak wiele innych pojęć, na przykład „przyspieszenie” i „ból ramion”. Nic nie jest w stanie przygotować Cię na to, jak H2 jeździ. Moim zdaniem jedynym sposobem, żeby z punktu A w punkcie B znaleźć się szybciej jest wypadnięcie z samolotu. Kiedy kompresor się rozkręci i kiedy na kokpicie pojawią się cztery ikonki wiatru (serio!), lepiej, żebyś się trzymał i pomodlił do kogokolwiek się modlisz, bo wszystkie Twoje organy zostaną poddane próbie. Nie możesz odkręcić gazu do końca kiedy Ci przyjdzie na to ochota. Ciężarówka, która snuje się dwa kilometry przed Tobą po odkręceniu gazu będzie tak blisko, że będziesz mógł odczytać hologram na tablicy rejestracyjnej. Gazu odwinąć w opór nie można kiedy tylko przyjdzie Ci na to ochota także z innego powodu. Przypomnij sobie najszybszy motocykl jakim jeździłeś. Kiedy rozkręciłeś silnik do obrotów, przy których jest max mocy i momentu obrotowego, sprzęt ostro i dynamicznie  wyrywał do przodu albo szedł na koło, prawda? W Ninjy H2 dzieje się to cztery razy bardziej brutalnie. Jest fizycznie niemożliwe zrobić power wheelie na pierwszym biegu. Po prostu sposób, w jaki silnik buduje się moc jest tak wściekły, potężny i błyskawiczny, że nie jest kwestią czy maszyna stanie w pionie ale jak szybko to zrobi. Ach, właśnie, wheelie. Zdarzało się, że podczas przyspieszania przednie koło uniosło się na piątym biegu.

 

Jak faktycznie działa kompresor?

Kompresor wtłacza do silnika 200 litrów powietrza na sekundę. Wirnik jest ceramiczny, aby nie stanął w płomieniach, kiedy rozkręci się do 140 000 obr/min. Skąd biorą się te „ćwierknięcia”? To kompresor, który przekracza prędkość dźwięku. Kiedy samoloty przekraczają prędkość dźwięku też towarzyszy temu dziwny dźwięk. Teraz najlepsze. W użytkowaniu kompresor w swojej charakterystyce przypomina Turbo. Maksimum swojego rozkręcenia osiąga, kiedy na kokpicie pojawią się cztery ikony powietrza. Wtedy możesz przytrzymać Ninję na obrotach i teleportować się do przodu, bo to już nie będzie przyspieszenie. Ale kompresor działa cały czas, co oznacza, że H2 przyspiesza od samego dołu jak inne superbike'i na czerwonym polu obrotomierza. Fizycznie czuć, jak kompresor zaczyna pracować, na przykład na ostatnim biegu, dzięki czemu nabieramy prędkości z takim entuzjazmem z jakim dzieje się to na konkurencyjnych litrach. Na dwójce. Dźwięki, jakie wydaje Ninja H2 to kakofoniczny orgazm. Kompresor nie ćwierka tylko przy zmianach biegów w górę, ale też przy redukcjach i przy odpuszczaniu gazu. Jazda Ninją H2 jest po prostu niezwykłym doświadczeniem nie tylko przez nuklearne, zrywające mięśnie twarzy przyspieszenie.

 

Cyber-sex

Żebyś nie musiał robić z siebie głupka i tłumaczyć ratownikom medycznym, że próbowałeś jeździć na gumie motocyklem z kompresorem, na pokładzie jest super-inteligentna kontrola trakcji, ale mam wrażenie, że w silniku po prostu siedzi informatyk. Trzeci stopień działania jest najbezpieczniejszy. Motocykl nie wstanie wtedy na koło, nie wejdzie w powerslide, a elektronika będzie nad Tobą czuwać. Amen. Dwójka to słodki kompromis między bezpieczeństwem, a pozwoleniem Ci na szczeniacką zabawę. Wtedy Ninja wstaje na koło na pięciu ze swoich sześciu biegów, a przesadzenie z gazem w zakręcie bardzo szybko przeradza się w poślizg. Ale kontrola trakcji wie, że być może nie nazywasz się Tom Sykes i że ten uślizg, który właśnie ma miejsce  na wyjściu z apeksu nie do końca był planowany. Pierwszy stopień kontroli trakcji oznacza, że informatyk siedzący w silniku idzie na papierosa i od tej pory z wszystkim, co zrobisz będziesz musiał sobie radzić sam. Motocykl jest wtedy na granicy niemożliwości do jazdy po cywilnej drodze. Launch Control to najlepsza rzecz jaką kiedykolwiek zainstalowano w motocyklu.  Przez 5 sekund przytrzymaj strzałkę w dół i „MODE”. Obrotomierz zaczyna mrugać, na kokpicie pojawia się informacja, że LC został odpalony. Teraz sprawa jest prosta. Otwórz gaz (obroty blokują się na 6000/minutę) i puść sprzęgło. Proste i genialnie wykorzystujące potencjał, którym dysponuje inżynieria motocyklowa. To tak fajne, że będziesz używał tego na każdych światłach, a babcie przechodzące przez pasy będą na Ciebie patrzeć z dezaprobata, ale nie będzie Cię to obchodziło. Oczywiście, że są motocykle na zakrętach szybsze. Rzecz w tym, że nigdy tak naprawdę nie uciekną Ninjy H2. A kiedy kierowcy Ninjy H2 uda się wyprzedzić to, co znajduje się przed nim, nawet jeśli byłby to myśliwiec F-4 Phantom 1, jest pozamiatane. Wszyscy mieli obawy, czy masa 238 kg w stanie gotowym do jazdy nie uczyni z H2 drogowej lokomotywy. W ruchu Ninja H2 ukrywa swoją wagę perfekcyjnie, z pewnością skuteczniej niż robią to niektóre gwiazdy telewizji śniadaniowej. Ani razu Ninja H2 nie dała mi do zrozumienia, że naprawdę ostro poganiana po plątaninie zakrętów czuje się tam niekomfortowo.

 

Marsjanin

Wszystko w H2 jest kosmiczne, szokujące, nienormalne. I piękne. Design, aerodynamiczny przód, rama, wahacz, koła. Nawet obrotomierz nie jest zwykły.  Rzecz w tym, że mimo tego, że masz pod prawą dłonią moc, która zdmuchuje z powierzchni planety dosłownie wszystko, co jeździ po publicznych drogach, możesz tym sprzętem jeździć do pracy. H2 jest zaskakująco wygodna, da się jeździć spokojnie i w ogóle nie zmieniać biegów w mieście. Da się prowadzić Ninję H2 w sposób zupełnie cywilizowany i można nawet na chwilę zapomnieć, jak kosmiczny jest ten motocykl. Ale wystarczy po prostu odkręcić gaz. Wtedy wszystko się rozmywa, Twoje ramiona znowu błagają o litość, a Ty w kasku zaczynasz się cieszyć jak dziecko. Bo jedziesz najbardziej niesamowitym motocyklem jakiego miałeś okazję dosiąść.

 

Formularz kontaktowy

Masz pytania? Odwiedź nas, zadzwoń, lub prześlij zapytanie.

 Jednocześnie, oświadczam że zostałem/am poinformowany/wana że:

  1. Administratorem zebranych danych osobowych jest DELTA Plus Sp. z o.o. z siedzibą w Al. Wojska Polskiego 18 41-500 Chorzów, dane  kontaktowe Tel. 32 346 346 6, e-Mail informacja@deltaplus.pl
  2. Inspektorem Ochrony Danych jest Krystyna Wal,  e-mail i iod@deltaplus.pl
  3. Wyrażona zgoda może zostać cofnięta w dowolnym momencie, bez żadnych negatywnych skutków oraz bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania danych którego dokonano przed jej cofnięciem.
  4. Cofnięcia zgody dokonać można przez wysłanie informacji na adres iod@deltaplus.pl
  5. Moje dane osobowe będą przechowywane wyłącznie przez czas niezbędny do  udzielenia informacji a następnie usuwane z systemu, chyba że jednocześnie wyraziłem zgodę na inne działania podejmowane przez administratora danych tj. otrzymywanie informacji handlowych.
  6. Przysługują mi prawa do:
    • Żądania od Administratora danych dostępu do moich danych osobowych;
    • Żądania od Administratora danych uzupełnienia, sprostowania moich danych osobowych;
    • Żądania od Administratora danych usunięcia lub ograniczenia przetwarzania moich danych osobowych;
    • Wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania moich danych osobowych;
    • Żądania przeniesienia moich danych osobowych;
  7. Ponadto zostałem poinformowany, że przysługuje mi prawo do wniesienia skargi do organu nadzoru to jest do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (dawniej GIODO).