W800

Kawasaki W800 – Stara Szkoła Frajdy

 

Kiedy czuliście w życiu radość? Ja? Oprócz momentu, kiedy dowiedziałem się guma Turbo znowu będzie do kupienia w Biedronce i że Kawasaki wypuści na rynek cywilny motocykl z kompresorem, czułem ją wtedy, kiedy w dzieciństwie nie stosowałem się do zakazów. Miałem jeździć rowerem tylko po mojej ulicy i oczywiście pojechałem dalej. W tym rzecz. Kiedy nikt nie mówi ci, co i jak masz robić, życie okazuje się smaczniejsze. Zresztą rozpędzając się rowerem z górki (znanej w kręgu naszych sąsiadów jako „Czacha”) do 50 km/h i lądując na drzewie ani razu nie pomyślałem „Ech, chciałbym mieć  w rowerze kontrolę trakcji i wielostopniowy ABS”. Plaster, szybka wizyta na pogotowiu i wakacje trwały dalej. W dzisiejszych czasach łatwiej kupić bezglutenowy baton niż motocykl, który nie ma jakiś systemów wspomagających. Na  szczęście jest Kawasaki W800, który uświadomił mi na nowo, o co tak naprawdę chodzi w motocyklach.

 

Mniej znaczy więcej

Zatrzymajmy się na chwilę przy stylistyce W800. Jestem mega frajerem jeśli chodzi o wszelkie oldschoolowe rzeczy. W swoim biurze mam 21 calowy kineskopowy telewizor Phillips, radio Unitra, i cztery i pół szafki kaset VHS oraz magnetofonowych więc dłuższe patrzenie na W800 powoduje u mnie zauważalne podniecenie. Mnóstwo tutaj chromu ale jakoś nie kojarzy się to z dziadziusiami, którym na zlotach wydaje się, że wieczór skończą w pokoju motelowym z 19-letnią studentką zarządzania. Zanim wyjechałem tym motocyklem na zdjęcia, starannie wypolerowałem wszystkie elementy chromowane co dało mi satysfakcję tym większa, kiedy odbijało się w nich słoneczko. Ale przejdźmy do istoty tego motocykla. Jest tutaj tylko to, co jest Ci naprawdę potrzebne. Prosty i elegancki zestaw wskaźników, kierownica, zbiornik paliwa, szprychowe koła i skandalicznie piękna, pikowana kanapa. Aha, no i jeszcze silnik i to chyba jest jedna z dziwniejszych jednostek, jaką miałem przyjemność jeździć.

 

Serce, które pompuje geny Kawasaki

Spodziewałem się, że silnik będzie współgrał z ogólną naturą motocykla, czyli totalnie wyluzowanym, spokojnym szlajaniem się na mieście w retro-stylu, ale okazało się, że nie, a stało się tak dlatego, że motocykl nazywa się „Kawasaki”. Wszystko co się tak nazywa jest w mniejszym lub większym stopniu dzikie i ekstremalnie charakterne. Nie pozwalające o sobie zapomnieć i na stałe wgryzające się w pamięć i świadomość. Zdziwilibyście się jak szybko ten sprzęt rozpędza się do 160 km/h. Jadąc z taką prędkością na kokpicie miga kontrolka Świętego Piotra, który ostrzega, że dalsza jazda tym motocyklem z taką prędkością sprawi, że lada moment spotkacie się przy perłowych wrotach. Jako, że miałem możliwość jazdy brytyjską konkurencją W800 mogę rzetelnie stwierdzić, że Elżbieta II nie ma żadnych szans z Cesarzem Akihito. Rzędowy silnik to jednostka o współbieżnie pracujących tłokach, co oznacza, że jednocześnie przemieszczają się one z dolnego do górnego martwego punktu. Czy generuje to wibracje? O tak. Jeśli jesteś dziewczyną, to W800 będzie Twoim ulubionym motocyklem wszech czasów.

 

Wyluzowany stary lis, który potrafi ugryźć

Co prawda założyłem sobie, że będę W800 poruszał się wyłącznie tak, jakbym był przedstawicielem handlowym firmy produkującej materace, czyli spokojnie. I udawało mi się to nawet przez jakiś czas. Ciepłe, sierpniowe wieczory skłaniają do wyluzowanego szwędania się motocyklem, zwłaszcza tak oldschoolowym. I tu mnie olśniło. Nic mi nie przeszkadzało w chłonięciu radości z jazdy motocyklem każdym atomem swojego organizmu. Żadnych przeszkadzajek, systemów, elektroniki, cyber-niani. Tylko ja i droga, między którymi łącznikiem jest motocykl w swojej pierwotnej formie. Wspaniałe. Niestety, dość szybko przypomniałem sobie, że mam 9 lat i od tej pory przepustnica była w pozycji wyłącznie otwartej. To naprawdę szybki motocykl. Nie jest to prawda drogowa rakieta Saturn V znana pod cywilną nazwą „Ninja H2”, ale nawet jeśli na światłach stanie obok Ciebie Lambo to i tak je odpalisz na zielonym. I w sumie nie ma znaczenia ile dodasz gazu i jak nierozsądnie strzelisz klamą sprzęgła. Kawasaki nie zapomniało, ze nawet w dorosłych ludziach budzi się czasami nierozsądne dziecko.

 

Danse macabre

Jeśli nad Twoim bezpieczeństwem czuwa ABS, kontrola trakcji i zmienne mapy zapłonu to możesz rozpłynąć się trochę w pozornym poczuciu bezpieczeństwa i zamiast na jeździe skupić się na przykład na czytaniu bilboardów albo łapaniu pokemonów. Ja na przykład lubię się skupić na jeździe i czuć wszystko, co się dzieje podczas jazdy ze mną, z motocyklem i z drogą. Czy opony w W800 są przyczepne? Owszem, w porównaniu do patelni teflonowej pokrytej oliwą z oliwek są bardzo przyczepne. Tak przyczepne, że wbicie pedału hamulca powoduje epicki hampel, zupełnie taki jaki robiłem składakiem dwadzieścia lat temu. Żeby W800 jeździć szybko, trzeba się skupić. Hamulcom raczej sugerujesz niż nakazujesz, żeby motocykl się zatrzymał, a zawieszenie nie „czyta” drogi ale słucha jej jednym uchem z audiobooka. Ale potraktuj ten sprzęt tak, jakby świat się palił i musiałbyś uciekać, a gwarantuję, że jak zaparkujesz i będziesz słuchał strzelających z ciepła elementów metalowych satysfakcja będzie ogromna.

 

Stara Szkoła Frajdy

W800 jest jak Victoria Beckham. Elegancki, stylowy i doskonale wygląda w słońcu. Świat jest lepszym miejscem dzięki takim motocyklom, bo dzięki nim przypominamy sobie o co tak naprawdę chodzi w motocyklizmie. O ciepłe, sierpniowe wieczory i cykanie silnika na postoju. Świat nam obecnie serwuje wysokobiałkowe szejki bez laktozy. W800 to whisky z lodem.

 

Koniecznie sprawdź naszą ofertę na części do Kawasaki.